To nie jest tekst dla ludzi, którzy jeszcze wierzą, że wszystko w polskim wymiarze sprawiedliwości da się przykryć urzędowym komunikatem, medialną zasłoną dymną albo kolejną pozorną reformą. To jest głos z samego wnętrza obywatelskiego gniewu – głos człowieka, który po latach analiz, obserwacji i zderzeń z instytucjami państwa stawia oskarżenie najcięższego kalibru. Waldemar Deska mówi wprost: w Polsce nie doszło do naprawy wymiaru sprawiedliwości, lecz do utrwalenia systemu, który nauczył się działać obok Konstytucji, ponad obywatelem i przeciwko elementarnemu poczuciu sprawiedliwości. W piśmie skierowanym 18 sierpnia 2025 roku do Prezydenta RP Karola Nawrockiego autor projektu ustawy „WZORCE” domaga się objęcia patronatem akcji uzdrowienia wymiaru sprawiedliwości i rozpoczęcia realnych prac nad rozwiązaniem, które – w jego przekonaniu – jako jedno z nielicznych uderza nie w skutki, lecz w samo źródło zła. To nie jest prośba o korektę. To jest żądanie przecięcia mechanizmu, który przez lata produkował bezkarność, upokorzenie obywateli i rozkład zaufania do państwa.
1.
Waldemar Deska
wdeska1@op.pl
Warszawa, 18 sierpnia 2025 r.
Wielce Szanowny Pan
Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Proszę Pana o objęcie patronatem akcji uzdrowienia Wymiaru Sprawiedliwości. Chcemy uczynić to za pomocą Ustawy WZORCE – w załączeniu. Proszę o zainicjowanie prac w celu dopracowania ustawy i złożenia jej w Sejmie. Jako autor projektu zgłaszam gotowość współpracy…
Proszę o to w imieniu własnym oraz setek tysięcy, a może nawet milionów pokrzywdzonych przez Wymiar Sprawiedliwości. Posiadam mandat od co najmniej 75 organizacji społecznych, które, podobnie jak ja, dostrzegły PROBLEM (w WS) i obdarzyły mnie swoim zaufaniem. Piszę do Pana z perspektywy osób, które od lat dostrzegają nie tylko machlojki sędziów, ale i wady systemowe (PROBLEM), i nie odwracają wzroku – jak czyni to większość. Spotykają ich za to wieloletnie upokarzania i nękania. W końcu wielu z nich, nie widząc lepszej, uczciwej i sprawiedliwej możliwości, zmuszonych jest przyjąć niesprawiedliwe, sprokurowane, godzące w Konstytucję wyroki, aby zaznać iluzorycznego spokoju (uniknąć nękania), powiększając tym samym szeregi wątpiących w praworządność. To istotne dla samej praworządności i analizy procesu zmian w praworządności. Wykazuję to poniżej.
Nasz głos nie może być dłużej pomijany… nie powinien być nigdy pomijany! To wstyd, że tak się dzieje! I że to tak długo trwa! Muszą istnieć ku temu powody. Chcę je wykazać Panu, Nauce i Polsce w celu wzmocnienia merytorycznych podstaw rozwiązania PROBLEMU.
Wstyd przede wszystkim dlatego, że od kilkudziesięciu lat nikt nie rozwiązał PROBLEMU. Że nikomu nie udało się nawet PROBLEMU rozpoznać… choć mieści się on w tylko jednej małej doktrynie, którą wykazuję poniżej.
PROBLEMU, który – uświadommy to sobie – leży u źródeł wszystkich najbardziej toksycznych problemów Rzeczypospolitej. Wymienię tylko jeden ważny problem: obniżenie możliwości rozwojowych Polski powodowane przez: utratę zaufania obywateli do Sprawiedliwego Państwa vs utratę zaufania Państwa do uczciwych obywateli;
poniżenie uczciwości, moralności i etyki poprzez długotrwałe (poparte przykrymi doświadczeniami z sal sądowych) tworzenie wrażenia, że kultura, uczciwość, prawda, dobro i logika nie opłacają się w RP, że należy postawić na cwaniactwo i rympał – stworzenie raju dla kłamstwa, hipokryzji, podłości…
poniżanie kultury narodowej.
Nasz głos, podobnie jak głos osób uczciwych i dobrej woli, jest pomijany od lat. Jest zagłuszany, lekceważony, manipulowany, przeinaczany przez sędziów RP. Dzieje się tak co najmniej od 1997 roku. Jesteśmy grupą bezpodstawnie upokarzaną, ośmieszaną, oczernianą… z odciętym dostępem do sprawiedliwych sądów… bez możliwości przedstawienia dowodów… Sumując, mamy do czynienia z trwałym, systemowym, wieloletnim upokarzaniem pokrzywdzonych przez Wymiar Sprawiedliwości, co jest równoznaczne z upokarzaniem (łamaniem) Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – co najmniej art. 13 w związku z art. 1, 2, 5, 7, 8, 18, 30, 31, 32, 37, 38, 40, 41, 45, 47, 64, 68, 71, 72 KRP. A więc mamy trwałe i systemowe łamanie Konstytucji Rzeczypospolitej.
Cały problem opisałem w załącznikach 1 i 2, czyli w: Liście Otwartym nr 2 oraz Projekcie Ustawy WZORCE. Poniżej załączam także moje pisma z ostatnich dni do TK i do SN z ufnością, że zainteresuje Pana reakcja tych instytucji lub powód spodziewanego braku reakcji…
Chodzi mi przede wszystkim o to, aby PROBLEM rozpoznać w sposób naukowy – poddany inspiracji i weryfikacji naukowej. Aby zweryfikowany głos pokrzywdzonych zabrzmiał solidnie i raz na zawsze przestał być zbywany tanimi frazesami.
Zależy nam na uzdrowieniu Wymiaru Sprawiedliwości. Wszystkim powinno na tym zależeć! Jednak, jak wykazuję poniżej, z powodu PROBLEMU większość obywateli przestała wierzyć w uzdrowienie. To typowy syndrom znany w środowiskach przemocowych…
W projekcie ustawy WZORCE przedstawiam źródło zła, analizę zła oraz propozycję uzdrowienia Wymiaru Sprawiedliwości w postaci gotowych założeń do projektu ustawy.
Stawiam tu tezy głęboko przeanalizowane, oparte na faktach i dowodach wyniesionych z wieloletnich obserwacji procesów w sądach administracyjnych, powszechnych i karnych. Posiadam wystarczająco dużą ich liczbę. Jednak, jak na razie, nie mam komu ich przedstawić z powodu PROBLEMU. Od lat uporczywie zwracam się z tym do wszystkich odpowiedzialnych za przestrzeganie Konstytucji RP – bez skutku…
Z powodu PROBLEMU PROBLEM jest nierozwiązywalny… Sądy, Prokuratury, RPO, Media przeinaczają PROBLEM lub zamiatają go pod dywan… podobnie czynią instytucje odpowiedzialne za przestrzeganie Konstytucji!
Rozpoznany i czytelny stanie się po przełamaniu tabu opisanego w załącznikach…
Proszę o potraktowanie mojej prośby z należytą uwagą… w związku z tym dodatkowo proszę o przekazanie mojego listu wszystkim sędziom RP, wszystkim uczelniom wykładającym prawo oraz mediom w celu nagłośnienia, podjęcia debaty i rozpoznania PROBLEMU. Uzasadnienie prośby poniżej…
Stawię się przed Panem Prezydentem natychmiast w celu przekazania wiedzy, która nie mieści się w tym liście… Bez wiedzy, którą zgromadziliśmy, PROBLEM nigdy nie zostanie rozwiązany. A debata bez głosu pokrzywdzonych pozostanie bezproduktywna… tak jak wszystkie dotychczasowe…
Z wyrazami szacunku, oczekując na podjęcie PROBLEMU
Waldemar Deska
Zał. 1 – List Otwarty nr 2 do Prezesa Polskiej Akademii Nauk oraz Dziekanów Wydziałów Prawa – po braku reakcji na List Otwarty nr 1 z dnia 17 lipca 2024 r.
2.
Waldemar Deska
wdeska1@op.pl
Warszawa, 20 marca 2025 r.
Panie Prezesie Polskiej Akademii Nauk, Profesorze Marku Konarzewski!
Dlaczego wstrzymał Pan proces ujawniania praktyk Stalinowskiej Doktryny Prawnej? Dlaczego dołączył Pan do grona tuszujących zbrodnie sądowe?
Czyżby miało to związek z zagrożeniem dla karier naukowych? Czyżby polska Nauka nie chciała, aby życie naukowe, prawne, społeczne i polityczne przestał toczyć rak systemowego bezprawia? Czy jest to dopuszczalne…?
Proszę odpowiedzieć Polakom! Dlaczego nie chce Pan ujawnienia prawdy o niekonstytucyjnych mechanizmach? Dlaczego nie odpowiedział Pan na list otwarty: https://wdeska.wordpress.com/list-otwarty-do-prezesa-pan/ …? Chcemy wiedzieć!
W taki właśnie sposób postanowiłem zareagować na nabrzmiały problem tuszowania i osłaniania praktyk systemowego bezprawia – losu setek tysięcy pokrzywdzonych przez Wymiar Sprawiedliwości.
Dlatego, na pytanie redaktora naczelnego „Barw Bezprawia”, Rafała Krzyształowskiego, odpowiedziałem następująco: Rafale, nic się w polskim życiu prawnym – po upadku komunizmu w 1989 roku – nie zmieniło. Nic. Bezprawie i tuszowanie bezprawia w sądach jak było, tak i pozostało… bo pozostała doktryna! Nazwałem ją SDP, czyli Stalinowska Doktryna Prawna. Ta doktryna, jak obowiązywała wtedy, tak i „obowiązuje” teraz…! I z tego powodu sędziowie nadal, zamiast na podstawie Konstytucji RP, orzekają na podstawie Stalinowskiej Doktryny Prawnej! Technicznie: orzekają wyłącznie na podstawie wybranych przepisów prawa niższego, ignorując przepisy Prawa Najwyższego! Tak jak za Stalina! Wtedy też obowiązywała Konstytucja i też ją systemowo ignorowano po to, aby móc swobodnie i w „majestacie prawa” dokonywać zbrodni totalitarnego państwa. Wiemy, czym to skutkowało wtedy. A czym to skutkuje teraz? Podobieństwo jest rażące. Wiemy, że zaczynają pojawiać się nawet zbrodnie sądowe charakterystyczne dla totalitaryzmów!!! …
To tak, jakby usunąć sędziom sumienie, życzliwość, empatię, dekalog… i wymagać od nich orzekania mechanicznego i bezdusznego – jedynie na podstawie podstawionych przepisów niższej rangi! Jest paragraf, to: „Dajcie człowieka, to znajdzie się paragraf”.
Konstytucja RP, a przynajmniej jej część, czyli art. 13 w związku z art. 1, 2, 5, 7, 8, 18, 30, 31, 32, 37, 38, 40, 41, 45, 47, 64, 68, 71, 72 Konstytucji RP, jest dla systemu prawnego tym, czym dekalog – zabezpieczeniem przed niegodziwymi zachowaniami. Gdyby tych przepisów prawa konstytucyjnego nie wykastrowano z sądów, nie byłoby: krzywdzących wyroków, milionów przekrętów… zbrodni sądowych…
Przesłanie Konstytucji RP (wyrażone między innymi w ww. przepisach) jest jasne, dobre, szlachetne i potrzebne – chroni przed złem totalitarnych systemów! Ale to przesłanie nigdy nie trafiło na wokandę – i z tego powodu nie wywarło pozytywnego wpływu na stan orzekania. Dlaczego nie trafiło? Ponieważ sędziowie tego nie chcieli! Tak! To sędziowie RP nie chcieli, aby przepisy Konstytucji RP znalazły swoje właściwe miejsce w systemie orzecznictwa w polskich sądach!
W tym celu, dla zachowania pozorów, zdyscyplinowania oraz ujednolicenia systemu, sędziowie RP wydali nawet szereg orzeczeń. Na kilka z nich powołał się WSA w Lublinie w orzeczeniu z 12 kwietnia 2010 r. na str. 5 (sygn. akt II SA/LU 479/09). To te orzeczenia pozwoliły sędziom łamać Konstytucję już zupełnie otwarcie, komfortowo i na całego! Stalinowska Doktryna Prawna – SDP nigdy nie była prawem legalnym…! Jednak bezrefleksyjnie i bez oporów zainstalowano ją – ponad Konstytucją – w obiegu prawnym ustroju demokratycznego…! Paradoks? Nie? Przypadek? Nie! To zrobiono celowo! A totalitarna mentalność sędziów (przyzwyczajenia nabyte w PRL) była pomocnym czynnikiem procesu krypto-legalizacji SDP…
Należy więc stwierdzić: nieprzerwanie żyjemy w stanie Systemowego Bezprawia opartego na Stalinowskiej Doktrynie Prawnej – SDP, w którym sędziowie łamią praworządność świadomie, bezkarnie i z prokuratorską ochroną! Z demokracją nie ma to nic wspólnego! To, co Ty opisujesz w „Barwach Bezprawia”, to skutki i wierzchołki góry lodowej tego stanu.
Ale złych skutków jest dużo więcej – to miliardy patologii! Wymienię kilka ich kategorii: zapaść prawna, chaos prawny, zideologizowana i upolityczniona interpretacja przepisów prawa konstytucyjnego (służąca politycznym rozgrywkom lub gospodarczym krętactwom), terror i szantaż ideologiczno-prawny, zbrodnie sądowe, urzędnicze, prokuratorskie… Ich efektem (i powodem) jest utrata zaufania do prawa i do Państwa… a to rokuje źle. Obok krętactw bardzo wyraźnie rysuje się powszechna postawa zobojętniałej apatii wobec przemocy – postawa wyzwalająca frustrację w destrukcyjnych kierunkach. Postawa bliźniaczo podobna do postaw obserwowanych w rodzinach i środowiskach zdominowanych przez przemoc, a więc przemiennie: apatia lub wysokie emocje. A po nich: aprobata przemocy, negatywne reakcje (uczestników i obserwatorów) wobec ofiar i słabszych, tuszowanie przemocy i obrona sprawców!
Słowem: żyjemy w zwyrodniałym systemie prawnym o charakterze totalitarnym: prawo silniejszego ponad prawem legalnym! W dodatku z goebbelsowską propagandą – „kłamstwo powtórzone wielokrotnie staje się prawdą”! W systemie charakteryzującym się systemowym ignorowaniem i łamaniem przepisów Konstytucji RP z aprobatą instytucji odpowiedzialnych za jej przestrzeganie! Wymienię najbardziej ignorowane przepisy: art. 13 w związku z art. 1, 2, 5, 7, 8, 18, 30, 31, 32, 37, 38, 40, 41, 45, 47, 64, 68, 71, 72 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Instytucje Państwowe łamią Konstytucję i tuszują ten proceder!
To już jest bardzo zaawansowane zwyrodnienie naszej praworządności… oraz kultury. Do tego stopnia, że zaczęły pojawiać się najmocniejsze sygnały totalitaryzmu: zbrodnie sądowe przeciwko życiu i zdrowiu! Nie wspominając o pospolitych zbrodniach sądowych, urzędniczych, politycznych, prokuratorskich przeciwko Konstytucji, wolności słowa, prawom człowieka… itp. Miliony zwykłych łajdactw prokuratorsko-sądowych!
Winą za to obarczam Wymiar Sprawiedliwości i elity. Tu bije źródło zła. Sytuacja się pogarsza i będzie się pogarszać. Tak długo, jak długo będziemy odwracać wzrok!
Panie Profesorze Konarzewski, Prezesie PAN – dlaczego Pan odwraca wzrok? Dlaczego czyni Pan Naukę ślepą? Proszę wytłumaczyć to Polakom.
Dostrzegłem to już około 2005 roku. Ale wyraźniej zdefiniowałem i przedstawiłem w lipcu 2015 roku w Sejmie podczas konferencji „WZORCE”. Obecne na konferencji media to przemilczały… Potem, w 2018 r., na ogólnopolskim XXI Forum Architektury Krajobrazu, gdzie – pomimo dobrego przyjęcia – nie opublikowano mojego artykułu! https://wdeska.wordpress.com/2019/06/21/zwyrodnienie-idei/ . Próbę ponowiłem w lipcu 2024 r. w Liście Otwartym do Rektorów i Dziekanów Prawa wysłanym na Pana ręce (https://wdeska.wordpress.com/list-otwarty-do-prezesa-pan/) i poinformowałem o tym media. Podjąłem także inne starania. Odpowiedzi brak! Głucha cisza.
Moje próby ujawnienia stanu bezprawia i przedstawienia na to dowodów kończą się niczym. Media i osoby odpowiedzialne za przestrzeganie Konstytucji skutecznie tuszują problem! Poszkodowani przez Wymiar Sprawiedliwości pozostają apatycznie bierni… cóż pozostaje, żyjąc w środowisku przemocowym?
Wobec tego zarzucam sędziom, prawnikom, profesorom, politologom, politykom, dziennikarzom, mediom, słowem „elitom”, udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej od 1997 roku w celu:
wyeliminowania z obrotu prawnego przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej dla ułatwiania elitom dokonywania przekrętów;
tuszowania tego procederu… robienia, co się tylko da, aby problem pozostał nieujawniony.
Np. Warszawska Prokuratura, na mój wniosek z 2024 r. w sprawie ścigania zbrodni urzędniczo-sądowej przeciwko życiu, odpowiedziała w istocie: „to nic, że decyzja urzędnika wywoła śmierć przypadkowego człowieka – ważniejszy jest interes publiczny”.
Mamy więc klasyczną cechę totalitaryzmu – jeden z tysięcy przykładów systemowego łamania Konstytucji RP z ochroną prokuratorską: „interes publiczny” wymuszany terrorem i zbrodniami na własnych obywatelach!
Posiadam na ww. twarde dowody! Chcę je upublicznić, aby wywołać prawidłową reakcję instytucji, mediów, społeczną… w sytuacji, gdy układ sądowo-polityczno-medialno-naukowy blokuje, tuszuje i przeinacza problem. Na razie ten układ jest silniejszy. Ma w tym interes…? A jaki ma Pan interes osobisty, Profesorze?
Jest więc źle. Bezprawie wrosło już w DNA polskiej kultury tak głęboko, że stało się niewidzialne i nieusuwalne. Panie Profesorze, dlaczego Nauka nie chce tego dostrzec?
Cóż pozostało? Może apel? W sprawie mojego Listu Otwartego do Prezesa Polskiej Akademii Nauk, Rektorów i Dziekanów Wydziałów Prawa, mediów i wszystkich zainteresowanych: https://wdeska.wordpress.com/list-otwarty-do-prezesa-pan/ …?
Ponieście go dalej, kto może, gdzie się da, wraz z pytaniem: Panie Profesorze Marku Konarzewski, Prezesie PAN, dlaczego blokuje Pan proces ujawniania faktów i ważnych opinii?
Z wyrazami szacunku
Waldemar Deska
3.
Waldemar Deska
wdeska1@op.pl
Warszawa, 28 maja 2025r.
Część I. Słowo wstępne założeń do projektu ustawy WZORCE.
Przedstawiam założenia do projektu ustawy WZORCE mojego autorstwa. Zapraszam. Ostateczna wersja niech będzie wspólnym dziełem.
Do idei WZORCE doprowadziła mnie analiza serii procesów sądowych … a z niej przerażająca konstatacja: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej jest przez polskich Sędziów systemowo i doktrynalnie ignorowana, lekceważona, wypierana – łamana! Podkreślę: systemowo i doktrynalnie! Obowiązująca konstytucja nie dociera na wokandę bo nie jest traktowana jako obowiązujące prawo!
To problem systemu stosowania prawa! Ten system podporządkowany jest doktrynie, która dławi ten system. Dławi także Konstytucję! Wynika to z zaniedbań po 1997 roku – zmieniono wtedy Konstytucję ale systemu nie zmieniono. Skutki? Konstytucja swoje a system swoje!
Nazwałem tę doktrynę: „Stalinowska Doktryna Prawna” – SDP. Dlaczego? Ponieważ wykazuje szereg cech właściwych systemowi stalinowskiemu … w istocie i historycznie jest pozostałością tego systemu …!
Skutki podporządkowania systemu stosowania prawa doktrynie SDP są następujące:
Z powyższych powodów nasz system prawny wykazuje cechy państwa totalitarnego! TO Dominacja SDP oraz trzech innych doktryn: Goebbelsowskiej Doktryny Prawdy, Doktryny Prawa Siły, Doktryny Sofizmatów; To: chaos prawny, absurdy prawne, bezkarne niesprawiedliwości, okrucieństwa (ostatnio nawet zbrodnie sądowe!) zadawane przez Sędziów, Prokuratorów, Urzędników i Przedstawicieli Władz …
Dlaczego SDP jest tak trwała? Ponieważ korzystają na tym (kosztem obywateli i kosztem Państwa) wszystkie tłuste koty: hieny polityczne, sędziowskie, prawnicze, prokuratorskie, przestępcze … system psuje się od góry …
Konstytucja jest dokumentem, w którym wolności i prawa człowieka są wybitnie dobrze napisane. To najlepszy akt prawny na świecie pod tym względem! Jego pierwsze trzy rozdziały to swoisty regulator wszystkich innych procesów: prawnych, społecznych, politycznych … I ten regulator jest – z powodu SDP – bezskuteczny! Nie dziwi, że narosło tak wiele zła i chaosu … i że to zło systematycznie rośnie … końca nie widać.
Należy ten system uzdrowić! Ale jak …? Wszyscy o tym mówią od lat ale nikt nie wie jak to zrobić – pokazały to wymownie wypowiedzi wszystkich kandydatów na Urząd Prezydenta RP. Ich propozycje, podobnie jak poprzedników, obarczone były błędami nieznajomości systemu, braku rozumienia problemu oraz błędem przyszłej nieskuteczności. Dlaczego nikt tego nie wie? Bo na przeszkodzie stoją (wymienione wyżej) mechanizmy SDP …!
Mój pomysł na uzdrowienie systemu wraz z oceną sytuacji i dowodami staram się przedstawić opinii publicznej od lat.! Ale (z powodu SDP) nikt tego nie rozumie, nikt nie chce tego nawet słyszeć!
W lipcu 2015 roku zorganizowałem w Sejmie konferencję. Zaprezentowałem na niej projekt ustawy uzdrowienia Wymiaru Sprawiedliwości. Nazwałem tę ustawę: „WZORCE”. Przedstawiłem też dowody na: WZORCE usuną źródło zła – czyli SDP. A to uzdrowi zarówno Wymiar Sprawiedliwości jak i Rzeczypospolitą. Uzdrowi, ponieważ naprawi jednocześnie i praworządność (system stosowania prawa) i legislaturę … A to spowoduje wzrost zaufania do sprawiedliwych sądów, do dobra wspólnego, do Rzeczypospolitej, do zasadności uczciwej pracy; usunie bariery i niemożliwości, odblokuje kulturę, uczyni Polskę zharmonizowaną … tak! To jedyna droga! Uzdrowiony wymiar sprawiedliwości potrafi to uczynić!
Aby tak się stało konieczne jest pokonanie oporu sędziów! Należy ich zmusić do porzucenia SDP i stosowania przepisów Prawa Najwyższego RP zgodnie z Jego Literą, Duchem i Demokratyczną Wykładnią! (Swoją drogą, to niebywały skandal, że sędziów należy zmuszać do stosowania obowiązujących Przepisów Prawa Najwyższego RP !!!
Pokonanie oporu sędziów zapoczątkuje proces uzdrawiania – a kiedy to się stanie i ten proces ruszy, wtedy Wymiar Sprawiedliwości przeistoczy się w czynnik uzdrawiający pozostałe procesy. Z oprawcy system przemieni się w uzdrowiciela. Bez rewolucji, bez odbierania sędziom niezawisłości i przywilejów. Wystarczy, że zaczniemy szanować Prawo Najwyższe RP oraz zasady prawdy, logiki i etyki – czyli WZORCE! To wystarczające minimum – łańcuszek pozytywnych i stabilnych zmian.
Istotą i niezbywalnym obowiązkiem rozpraw w Sądach RP ma stać się dokonywanie przez Sędziów (i wszystkich innych) analizy zgodności wyroku/postanowienia z WZORCAMI.
Brak tej analizy (lub jej błędy) ma skutkować unieważnieniem wyroku i utratą prawa wykonywania zawodu prawnika (urzędnika … itp.)
Nie lękajmy się …!
Z wyrazami szacunku
Waldemar Deska
4.
Część II. Założenia do projektu ustawy WZORCE.
W celu realizacji WZORCÓW należy powołać Obywatelski Instytut. Nazwałem go: „Sąd nad Sędziami, Urzędnikami i Przedstawicielami Władz”. Instytut powinien uzyskać status równy statusowi Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego – z prawem unieważniania wyroków…!
Celem Instytutu ma być wymuszenie na sędziach, urzędnikach i przedstawicielach władz, metodami dostępnymi w Konstytucyjnym Państwie Prawnym, stosowania w życiu prawnym i publicznym przepisów Prawa Najwyższego Rzeczypospolitej Polskiej zgodnie z jego literą, duchem, hierarchią i językiem, a także prawdą, logiką, etyką – czyli zgodnie z WZORCAMI.
Wymuszenie dokonane ma być za pomocą 6 WZORCÓW oraz zasady: uchybienie choćby wobec jednego WZORCA ma oznaczać automatyczne unieważnienie wyroku oraz nakaz wznowienia postępowania w celu naprawienia błędu… kilkukrotne uchybienie ma oznaczać utratę wykonywania zawodu sędziego…
WZORZEC 1 – to zgodność z przepisami obowiązującej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;
WZORZEC 2 – to zgodność z hierarchią przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;
WZORZEC 3 – to zgodność z zasadą faktycznej równości wobec prawa;
WZORZEC 4 – to zgodność z zasadą PRAWDY;
WZORZEC 5 – to zgodność z zasadą LOGIKI;
WZORZEC 6 – to zgodność z zasadą JĘZYKA PRAWNEGO – złamanie alienacji języka prawnego w celu wyeliminowania przeinaczeń, matactw i kłamstw prawniczych (SDP!).
Późniejsze refleksje przekonały mnie do wprowadzenia dodatkowo dwóch WZORCÓW, to:
zgodność z zasadą ANALIZY SKUTKU WYROKU;
zgodność z zasadą CELU WYROKU;
Powyższe wynika z przekonania, że każdy wyrok, aby był faktycznie praworządny, czyli wartościowy, sprawiedliwy, pozbawiony drugiego dna i złych (politycznych, kryminalnych, ideologicznych, stronniczych lub przestępczych) intencji, odzwierciedlający prawa i wolności człowieka oraz cele dobra wspólnego, działający ozdrowieńczo i profilaktycznie… musi spełniać wyartykułowane we WZORCACH warunki. Wzorce 2–8 wymagają wyjaśnień i pogłębienia wiedzy… dostarczę…
KOMPETENCJE I ZADANIA INSTYTUTU
Przyjmowanie wniosków o niezgodności z WZORCAMI. Prawo złożenia wniosku będzie mieć każdy;
Analiza wniosku pod względem niezgodności z WZORCAMI;
Prawo i obowiązek wystawiania Nakazu. Po stwierdzeniu uchybienia wobec WZORCA Instytut wystawia Nakaz Prawny do Sądu/Organu, który popełnił uchybienie. Wystawienie Nakazu oznacza natychmiastowe i automatyczne unieważnienie wyroku/decyzji oraz niezbywalny obowiązek wznowienia postępowania w celu naprawienia błędu;
3a. Unieważnienie wyroku/decyzji nastąpi z chwilą wystawienia NAKAZU. Powiadomienia o unieważnieniu i rejestrację powiadomienia automatycznie wykona Algorytm AI;
3b. Zainstalowany w Instytucie, sądach i organach Algorytm AI, z chwilą wystawienia Nakazu przez Instytut, automatycznie elektronicznie rozsyła i rejestruje w sądach/organach informację o unieważnieniu wyroku/decyzji oraz wznowieniu postępowania;
3c. Sąd/Organ po zarejestrowaniu przez Algorytm AI w ich jednostkach informacji o Nakazie natychmiast rozsyła ją dalej, do nieobjętych zasięgiem Algorytmu zainteresowanych, tradycyjnym sposobem; (dzięki temu Sąd/Organ nie będzie mógł kluczyć, manipulować, zwlekać z rejestracją Nakazu, ponieważ wykona to za niego algorytm – włamania do algorytmu chronić będą zabezpieczenia);
Sąd/Organ nie może Nakazu uchylić ani zignorować;
4a. Sądy/Organy będą przygotowane na okoliczność Nakazu poprzez obowiązek wypełniania – równo z wydaniem wyroku/postanowienia – odpowiednich rubryk algorytmu;
Nakaz musi zawierać pełne uzasadnienie;
Sąd/Organ ma prawo odrzucenia argumentacji Instytutu zawartej w uzasadnieniu oraz prawo czasowego zawieszenia Nakazu – po stwierdzeniu istnienia w Nakazie uchybień;
6a. W przypadku odrzucenia argumentacji nastąpi dwuinstancyjna rozprawa pomiędzy Instytutem a Sądem/Organem zakończona wiążącym stanowiskiem – zgodnym lub rozbieżnym;
6b. W przypadku stanowiska rozbieżnego – uzasadnionego nierozstrzygniętymi wątpliwościami – nastąpi przekazanie problemu do rozwagi obywatelskiej;
6c. W przypadku stanowiska zgodnego nastąpi odwieszenie zawieszenia Nakazu i wznowienie postępowania w celu naprawienia błędu zgodnie z przyjętym stanowiskiem;
Po stwierdzeniu kolejnego (czwartego lub piątego) uchybienia względem WZORCA Instytut nakłada na Sąd/Organ Nakaz usunięcia z zawodu sędziego/urzędnika – recydywistę uchybień;
7a. Sąd/Organ nie może uchylić Nakazu usunięcia z zawodu sędziego/urzędnika;
7b. Warunkowo Instytut może nałożyć obowiązek zdania egzaminu przed Instytutem z prawa WZORCE (taki egzamin przydałby się każdemu);
7c. Instytut – przed wydaniem Nakazu o usunięciu z zawodu – wysyła do zagrożonych usunięciem (po trzecim lub czwartym uchybieniu) ostrzeżenie;
Nieuzasadnione zawieszenie Nakazu przez Sąd/Organ traktowane będzie jako uchybienie wobec WZORCA i rejestrowane w liczniku uchybień;
Nieuzasadnione wystawienie Nakazu przez pracownika Instytutu traktowane będzie jako uchybienie wobec WZORCA i rejestrowane w liczniku uchybień;
9a. Wielokrotny recydywista Instytutu zostanie usunięty z zawodu;
Przyjęcie wspólnego stanowiska będzie traktowane jako uchybienie o mniejszej skali szkodliwości;
W pracach nad ustawami wymagana będzie opinia Instytutu o zgodności z WZORCAMI;
W sprawach awansów sędziów wymagana będzie opinia Instytutu;
Prawo składania pytań prawnych do Trybunału Konstytucyjnego, SN, NSA i innych;
Prawo udziału w procesach sądowych;
Prawo wnoszenia o reformę instytucji państwowych;
Prawo opracowania i publikowania opinii i bazy danych o sądach/organach i sędziach/urzędnikach dopuszczających się uchybień wobec WZORCA;
Działalność publiczna i propagandowa na rzecz poszanowania Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i WZORCÓW;
Ścisła współpraca z wyższymi uczelniami mającymi wydziały prawa w celu;
18a. powołania na wydziałach prawa Wydziału Wzorce – z obowiązkowym kierunkiem Stalinowska Doktryna Prawna;
18b. pomocy w wypracowaniu podstaw kształcenia;
Instytut będzie:
kształtował właściwą – opartą na WZORCACH – wykładnię prawną;
dokonywał własnych ocen, wykładni, monitoringu w zakresie prawa WZORCÓW;
brał udział w wybranych procesach;
organizował spotkania/wydarzenia;
wnosił o reformę instytucji;
organizował powszechną naukę wiedzy o Konstytucji;
opracowywał podstawy kształcenia Wydziałów WZORCE i kierunków SDP;
Instytut utworzą obywatele spełniający warunki:
nieposzlakowana uczciwość – brak aktów sprzeniewierzania się WZORCOM;
znajomość przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z uwzględnieniem znajomości tych przepisów KRP, które są najbardziej notorycznie łamane przez system;
znajomość i rozumienie WZORCÓW, wyższe wykształcenie – znajomość matematyki i logiki;
początkowo: brak wykształcenia prawnego i wcześniejszych praktyk prawnych – dopuszczalna/wskazana będzie współpraca z prawnikami, którzy wcześniej, z własnej woli i własnego przekonania, odrzucili prymat Stalinowskiej Doktryny Prawnej;
początkowo: brak działalności politycznej – dopuszczalna/wskazana będzie współpraca z osobami, które wcześniej (z własnej woli i własnego przekonania) odrzuciły prymat Stalinowskiej Doktryny Prawnej;
SPOSÓB POWOŁANIA KIEROWNICTWA…
ZADANIA DODATKOWE… udział w debacie publicznej, kontakty z mediami, naświetlanie patologii wymiaru sprawiedliwości…
Całość jeszcze niepełna…! Dla zrozumienia mechanizmów SDP (rzeczywistego stanu praworządności – mechanizmów i przekrętów sędziowskich itd.) konieczne jest poszerzenie wiedzy o praktyce (stosowania prawa). Media nie dostarczają tej wiedzy! Część wiedzy: List Otwarty nr 2 https://wdeska.wordpress.com/blog/
Dopiero po zrozumieniu grozy SDP można rozpoczynać debatę… Aby ją dostrzec, należy patrzeć na praktyki prawne z punktu widzenia WZORCÓW.
Wprowadzenie Algorytmu AI ma na celu odcięcie sędziom możliwości manipulowania: mataczenia, nieuznawania, odkładania, odraczania, przeciągania, przeinaczania… itp.
Ustawa WZORCE wymaga dodatkowych ustaw – między innymi zmian w organizacji sądów i w obowiązkach sędziów… itp. Ideałem byłoby nadanie WZORCOM i Instytutowi mocy konstytucyjnej.
Nie lękajmy się!
Nie pozwólmy sobie wmówić, że WZORCE to rujnująca i niewykonalna rewolucja.
Nie!
WZORCE to zaledwie wymuszenie wypełniania przez sędziów (dotychczas ignorowanych) konstytucyjnych, etycznych i logicznych obowiązków! To wymuszenie uczciwości, logiki, przestrzegania Konstytucji i wynikających z niej praw i obowiązków.
Nie lękajmy się…
Z wyrazami szacunku
Waldemar Deska
Zał. 3 – Strona tytułowa mojego pisma do TK z 31 lipca 2025 r.
5.
Waldemar Deska
wdeska1@op.pl
Warszawa, 31 lipca 2025 r.
Prezes Trybunału Konstytucyjnego
Wielce Szanowny Pan Bogdan Święczkowski
Wielce Szanowni Sędziowie
Zwracam się do Pana z prośbą o rozpatrzenie problemu ulokowanego w systemie stosowania prawa w Wymiarze Sprawiedliwości. To problem systemowego łamania Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przez sędziów. Problem leżący u źródeł największych słabości Rzeczypospolitej Polskiej. Systematycznie narastający…
Zwracam się do Pana oraz Sędziów TK w imieniu setek tysięcy pokrzywdzonych przez Wymiar Sprawiedliwości – w imieniu co najmniej 75 organizacji społecznych, które obdarzyły mnie swoim mandatem i które, podobnie jak ja, dostrzegły ten problem.
Wiem, że przepisy nie pozwalają nam skierować skargi konstytucyjnej bezpośrednio… jednak problem narasta i powinien być rozpoznany. Kierowanie zaś skargi niebezpośrednio – czyli zgodnie z przepisami – mija się z celem z powodu, który wykazuję w moim Liście Otwartym nr 2 – w zał. 1.
Cały problem opisałem w załącznikach 1 i 2: Liście Otwartym nr 2 i Projekcie Ustawy WZORCE.
Stawiam tam tezy głęboko przeanalizowane, oparte na faktach i dowodach. Dysponuję wystarczająco dużą liczbą dowodów na poparcie tych tez. Jednak, jak na razie, nie mam ich komu przedstawić z powodu, z którym zwracam się do Trybunału… z tego samego powodu problem jest nierozwiązywalny od lat… Sądy RP zamiatają go pod dywan lub przeinaczają… podobnie czynią instytucje odpowiedzialne za przestrzeganie Konstytucji!
Rozpoznany i czytelny stanie się dopiero po przełamaniu tabu politycznego i naukowego (opisanego w załącznikach) i przedstawieniu pełnej palety dowodów.
Proszę o potraktowanie mojej prośby z należytą uwagą… Proszę o przekazanie mojej prośby wszystkim sędziom TK.
Proszę również – jeśli to byłoby możliwe i jeśli uznałby Pan to za zasadne – o przekazanie tej mojej prośby wszystkim sędziom RP oraz wszystkim uczelniom wykładającym prawo w celu jego rozpoznania… prośbę motywuję autorytetem TK, którego brakuje pokrzywdzonym, co skutkuje długotrwałym lekceważeniem i upokarzaniem pokrzywdzonych. Tym samym lekceważeniem i upokarzaniem Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej…
Przywróćmy Konstytucji RP należyty jej status Prawa Najwyższego…
Z wyrazami szacunku
Waldemar Deska
Zał. 4 – Strona tytułowa do Sędziego SN Michała Laskowskiego z 12 sierpnia 2025 r.
6.
Waldemar Deska
wdeska1@op.pl
Warszawa, 12 sierpnia 2025 r.
Sędzia Sądu Najwyższego
Wielce Szanowna Pani Małgorzata Manowska
Wielce Szanowni Sędziowie
W związku z Pana wczorajszą rozmową w Polsat News… zwracam się do Panrzata Manowska
Wielce Szanowni Sędziowiea oraz Sędziów w imieniu setek tysięcy pokrzywdzonych przez Wymiar Sprawiedliwości – w imieniu co najmniej 75 organizacji społecznych, które obdarzyły mnie swoim mandatem i które, podobnie jak ja, dostrzegły problem Wymiaru Sprawiedliwości – problem, o którym wypowiadał się Pan wczoraj…
Niestety, my oceniamy ten PROBLEM inaczej. Wykazuję to w poniższym liście otwartym. Nasz głos jest od lat pomijany, zagłuszany, lekceważony, przeinaczany… przez Pana i przez sędziów RP. Jesteśmy grupą upokarzaną… z odciętym dostępem do sprawiedliwego sądu… bez możliwości przedstawienia dowodów… Sumując, mamy do czynienia z trwałym, systemowym, wieloletnim (od 1997 r.) upokarzaniem nas oraz Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (co najmniej art. 13 w związku z art. 1, 2, 5, 7, 8, 18, 30, 31, 32, 37, 38, 40, 41, 45, 47, 64, 68, 71, 72 KRP).
Cały problem opisałem w: Liście Otwartym nr 2 i Projekcie Ustawy WZORCE w załącznikach 1 i 2. W projekcie ustawy WZORCE przedstawiam źródło zła, analizę zła oraz propozycję naprawienia PROBLEMU…
Stawiam tam tezy głęboko przeanalizowane, oparte na faktach i dowodach. Dysponuję wystarczająco dużą liczbą dowodów na poparcie tych tez. Jednak, jak na razie, nie mam ich komu przedstawić z powodu, z którym zwracam się do Pana… Z tego samego powodu problem jest nierozwiązywalny od lat; wczoraj sam Pan przyznał, że nie wie, jak go rozwiązać… Sądy RP zamiatają go pod dywan lub przeinaczają… podobnie czynią instytucje odpowiedzialne za przestrzeganie Konstytucji!
Rozpoznany i czytelny stanie się dopiero po przełamaniu tabu (opisanego w załącznikach) i przedstawieniu pełnej palety dowodów.
Proszę o potraktowanie mojej prośby z należytą uwagą… Proszę o przekazanie mojej prośby wszystkim sędziom SN.
Proszę Pana o przekazanie tej mojej prośby wszystkim sędziom RP oraz wszystkim uczelniom wykładającym prawo w celu nagłośnienia i rozpoznania PROBLEMU… prośbę uzasadniam długotrwałym lekceważeniem i upokarzaniem pokrzywdzonych.
Jestem gotowy natychmiast stawić się przed Panem i Sędziami SN w celu przekazania pogłębionej wiedzy, bez której PROBLEM pozostaje bez rozpoznania.
Z wyrazami szacunku
Waldemar Deska
Zał. 5 – Strona tytułowa do Sędzi SN Małgorzaty Manowskiej z 12 sierpnia 2025 r.
7.
Waldemar Deska
wdeska1@op.pl
Warszawa, 12 sierpnia 2025 r.
Sędzia Sądu Najwyższego
Wielce Szanowna Pani Małgorzata Manowska
Wielce Szanowni Sędziowie
Proszę Panią o odniesienie się do PROBLEMU. Zwracam się w tej sprawie w imieniu setek tysięcy pokrzywdzonych przez Wymiar Sprawiedliwości; w imieniu co najmniej 75 organizacji społecznych, które obdarzyły mnie swoim mandatem i które, podobnie jak ja, dostrzegły PROBLEM Wymiaru Sprawiedliwości.
My oceniamy PROBLEM z perspektywy osób, które widzą machlojki sędziów – nie odwracają wzroku. Wykazuję to poniżej. Nasz głos nie może być dłużej pomijany…
Jednak jest od lat pomijany, zagłuszany, lekceważony, przeinaczany przez sędziów RP, co najmniej od 1997 roku. Jesteśmy grupą upokarzaną… z odciętym dostępem do sprawiedliwych sądów… bez możliwości przedstawienia dowodów…
Sumując, mamy do czynienia z trwałym, systemowym, wieloletnim upokarzaniem pokrzywdzonych przez Wymiar Sprawiedliwości, co jest równoznaczne z upokarzaniem Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – co najmniej art. 13 w związku z art. 1, 2, 5, 7, 8, 18, 30, 31, 32, 37, 38, 40, 41, 45, 47, 64, 68, 71, 72 KRP.
Cały problem opisałem w: Liście Otwartym nr 2 i Projekcie Ustawy WZORCE w załącznikach 1 i 2. W projekcie ustawy WZORCE przedstawiam źródło zła, analizę tego zła oraz propozycję uzdrowienia…
Stawiam tezy głęboko przeanalizowane, oparte na faktach i dowodach z wieloletnich obserwacji. Posiadam wystarczająco dużą ich liczbę. Jednak, jak na razie, nie ma ich komu przedstawić z powodu PROBLEMU, z którym ponownie zwracam się do Pani… wcześniej zwracałem się także do innych. Z tego też powodu PROBLEM jest nierozwiązywalny od lat… Sądy RP zamiatają go pod dywan lub przeinaczają… podobnie czynią instytucje odpowiedzialne za przestrzeganie Konstytucji!
Rozpoznany i czytelny stanie się po przełamaniu tabu opisanego w załącznikach…
Proszę o potraktowanie mojej prośby z należytą uwagą… Proszę o przekazanie mojego listu wszystkim sędziom SN, pozostałym sędziom RP oraz wszystkim uczelniom wykładającym prawo w celu nagłośnienia i rozpoznania PROBLEMU… Prośbę uzasadniam poniżej…
Jestem gotowy natychmiast stawić się przed Panią i Sędziami SN w celu przekazania wiedzy, bez której PROBLEM nigdy nie zostanie rozwiązany. Debata bez głosu pokrzywdzonych będzie bezproduktywna… tak jak wszystkie dotychczasowe…
Z wyrazami szacunku
Waldemar Deska
Z przedstawionych przez Waldemara Deskę analiz wyłania się obraz Polski jako państwa ciężko chorego na systemowe bezprawie. Nie chodzi tu o pojedyncze pomyłki sędziów, nie o odosobnione wypaczenia, nie o kilka głośnych skandali, które można zamknąć w teczce i przeczekać. Chodzi o całą konstrukcję działania instytucji, która przez lata miała wytworzyć warunki do ignorowania najwyższego prawa Rzeczypospolitej, osłaniania nadużyć i spychania pokrzywdzonych do roli ludzi bez głosu, bez znaczenia i bez ratunku. Deska stawia tezę skrajną, ale spójną i konsekwentnie rozwijaną: polski system stosowania prawa został podporządkowany temu, co on nazywa Stalinowską Doktryną Prawną. W jego ujęciu nie jest to tylko publicystyczny skrót czy prowokacyjna etykieta. To opis realnego mechanizmu, w którym Konstytucja formalnie istnieje, lecz praktycznie zostaje wypychana z sal sądowych, z procesu orzekania i z codziennego funkcjonowania instytucji. Na jej miejsce wchodzą wygodne interpretacje, środowiskowa solidarność, korporacyjna pycha, proceduralny cynizm i bezduszny automatyzm, który pozwala produkować krzywdę pod osłoną legalizmu. W takim systemie obywatel nie jest partnerem państwa. Jest materiałem do przemielenia. Ma się podporządkować, przyjąć upokorzenie, pogodzić z absurdem, a potem jeszcze wysłuchać, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurą. To właśnie ten mechanizm – opisywany przez Deskę z bezwzględną konsekwencją – doprowadził do sytuacji, w której tysiące, a może setki tysięcy ludzi przestały wierzyć, że w Polsce można liczyć na uczciwy proces, rzetelny osąd i ochronę ze strony instytucji powołanych do stania na straży prawa. Autor nie zatrzymuje się jednak na krytyce sądów i prokuratur. Jego oskarżenie idzie znacznie dalej. Obejmuje także środowiska naukowe, które od lat nie chcą dotknąć sedna problemu, media wygaszające niewygodne tematy oraz instytucje publiczne, które zamiast stanąć po stronie Konstytucji i obywatela, wybrały wygodne milczenie, uniki albo współudział przez bierność. W tym sensie nie mamy już do czynienia z chorobą jednego segmentu państwa. Mamy do czynienia z rozległym systemem wzajemnej ochrony, w którym jedni osłaniają drugich, a ofiara ma siedzieć cicho i nie psuć oficjalnego obrazu praworządności. W tym właśnie miejscu pojawia się projekt ustawy „WZORCE” – nie jako akademicka fantazja, ale jako próba siłowego przywrócenia państwu elementarnych zasad, które zostały z niego wypchnięte. Deska proponuje stworzenie obywatelskiego instytutu o uprawnieniach zdolnych realnie kontrolować zgodność wyroków i decyzji z podstawowymi wzorcami: z Konstytucją, hierarchią norm, zasadą równości wobec prawa, prawdą, logiką, uczciwością języka prawnego, analizą skutku wyroku i celem orzeczenia. Istota tej propozycji jest brutalnie prosta: wyrok nie może być świętą pieczęcią bezkarności tylko dlatego, że wydał go sędzia, urzędnik albo organ opancerzony prestiżem instytucji. Jeżeli orzeczenie łamie fundamenty prawa, jeżeli depcze logikę, jeżeli gwałci prawdę, jeżeli staje się narzędziem szkody zamiast sprawiedliwości – musi zostać unieważnione. Nie po latach. Nie po medialnym skandalu. Nie po politycznej zmianie. Natychmiast. A recydywa takich zachowań musi prowadzić do eliminowania z zawodu tych, którzy uczynili z prawa narzędzie przemocy instytucjonalnej. Szczególną wymowę ma w tym projekcie także rola algorytmów AI, które miałyby automatycznie rejestrować i rozsyłać informacje o unieważnieniu wyroków czy decyzji. Nie chodzi tu o technologiczną dekorację, lecz o przecięcie jednego z najbardziej zgniłych odruchów polskiego aparatu instytucjonalnego: kluczenia, odwlekania, mataczenia, gubienia odpowiedzialności i proceduralnego rozwadniania skutków własnych nadużyć. Innymi słowy – o zamknięcie drogi do bezkarnego chowania krzywdy za biurkiem, pieczątką i wewnętrznym obiegiem pism. Nie można też przemilczeć jeszcze jednego faktu. Drastyczne materiały dokumentujące nadużycia, manipulacje procesowe, łamanie praw obywateli i mechanizmy ochrony sprawców od dawna pojawiają się w przestrzeni publicznej. Są publikowane w internecie, opisywane, archiwizowane, komentowane, a mimo to establishment przez lata robił wszystko, by je zepchnąć do niszy, odebrać im znaczenie albo przedstawić jako margines. Tymczasem takie media jak NCI Barwy Bezprawia, Polska Mafia Sądowa czy Rzeczpospolita Przestępcza od dawna budują alternatywne archiwum państwowej kompromitacji – zapis spraw, których oficjalny obieg publiczny wolałby nie widzieć. Waldemar Deska domaga się więc nie współczucia, lecz działania. Żąda, aby jego materiały nie zostały schowane do szuflady, ale trafiły do sędziów, uczelni prawniczych i mediów. Żąda debaty, która nie będzie kolejną inscenizacją dla kamer, lecz rzeczywistym starciem z pytaniem, czy Polska jest jeszcze państwem prawa, czy już tylko państwem procedury, propagandy i instytucjonalnej przemocy. Największy skandal nie polega dziś wyłącznie na tym, że obywatele formułują tak ciężkie oskarżenia wobec sądów, prokuratur i innych instytucji państwa. Największy skandal polega na tym, że przez tyle lat państwo nie zdobyło się na uczciwe, publiczne i bezwzględne zmierzenie się z tym oskarżeniem. Zamiast tego przez lata osłaniano autorytet urzędów kosztem ludzi, którym odebrano godność, bezpieczeństwo i wiarę w sens dochodzenia sprawiedliwości. Zbyt długo broniono systemu przed obywatelami, zamiast obywateli przed systemem.
Jeżeli państwo nie reaguje na krzywdę, lecz ją proceduje; jeżeli instytucje nie naprawiają zła, lecz uczą społeczeństwo bezsilności; jeżeli Konstytucja staje się dekoracją, a prawda przeszkodą – to nie mówimy już o kryzysie wymiaru sprawiedliwości. Mówimy o moralnym i ustrojowym rozkładzie Rzeczypospolitej. A wtedy milczenie nie jest ostrożnością. Jest zgodą. Jest ochroną układu. Jest współudziałem.

Dodaj komentarz