31 lipca – dniem prawdy przed Sądem Rejonowym w Szczecinku. Radczyni Aneta Bardyga-Szałek będzie musiała wybrać: klient czy układ?
Szczecinecka asesor sądowa Małgorzata Bitner, która nie posiada nawet elementarnych umiejętności pisarskich i wiedzy prawniczej, już orzeka, nazywając się sądem – jej „genialne” postanowienie mówi wszystko.
31 lipca 2025 roku przed budynkiem Sądu Rejonowego w Szczecinku odbyła się pikieta – desperacki akt obywatelskiego sprzeciwu wobec wieloletniego bezprawia i systemowego wyniszczenia Rafała i Mariusza Krzyształowskich przez skorumpowany układ sędziowsko-prokuratorsko-policyjny okręgu koszalińskiego. Tego dnia, określanego przez uczestników jako dzień prawdy, do akt sprawy II K 14/25 miała trafić pełna dokumentacja dowodowa: 81 publikacji i 55 filmów dokumentalnych ujawniających przestępcze mechanizmy działania lokalnej „mafii sądowej”, która od blisko trzech dekad z premedytacją i ostentacyjnie gwałciła prawo, wydawała rozstrzygnięcia procesowe pod tezę, oderwane od logiki i materiału dowodowego, fabrykowała zarzuty oraz wykorzystywała psychiatrię sądową jako narzędzie represji wobec niepokornych ofiar. Protest, zorganizowany przez redakcję NCI „Barwy Bezprawia” i NCI „Polska Mafia Sądowa”, był także apelem do radczyni prawnej Anety Bardygi-Szałek, wyznaczonej z urzędu do obrony Rafała Krzyształowskiego, aby przyjęła i złożyła do akt sprawy zgromadzony materiał dowodowy oraz poparła nim wniosek o wyłączenie od sprawy wszystkich skorumpowanych sądów okręgu koszalińskiego. W piśmie z 29 lipca 2025 roku Krzyształowski jasno wskazał, że odmowa przyjęcia tych dowodów będzie działaniem na szkodę oskarżonego i przejawem popierania patologii procesowych utrwalanych przez lokalny układ sądowy. Pomimo publicznego zaproszenia i prośby o osobiste stawiennictwo podczas pikiety, Aneta Bardyga-Szałek nie pojawiła się przed sądem i nie odebrała przygotowanej dokumentacji. W obecności zgromadzonych materiał dowodowy został przekazany przez Rafała Krzyształowskiego do biura podawczego w asyście redaktorki naczelnej Polskiej Mafii Sądowej, dziennikarki śledczej Barbary Chwedeczko. Nieobecność radczyni została przez uczestników manifestacji odczytana jako jawny symptom lojalności wobec systemu i zdrady wobec własnego klienta. Ten przejaw bierności – zignorowanie obszernego materiału dowodowego i brak reakcji na wezwanie – jest klasycznym przykładem impotencji procesowej nie tylko Anety Bardygi-Szałek, lecz także większości obrońców z urzędu przydzielanych Rafałowi Krzyształowskiemu i jego synowi, poza etycznymi adwokatami Arturem Kotynią i Damianem Wiśniewskim. Zamiast stanąć po stronie prawdy, wybierają milczenie i podporządkowanie układowi. Tego samego dnia przed gmachem sądu doszło do bulwersującego incydentu z udziałem byłego prezesa Ireneusza Góry, który w napadzie furii wtargnął do strefy pikietujących i zaatakował słownie uczestników manifestacji, krzycząc w kierunku krzywdzonego z jego współudziałem Rafała Krzyształowskiego: „Co pan tu odpierdala?!”, a następnie do wszystkich zgromadzonych: „Co wy tu odpierdalacie?! Wszyscy jesteście głupkami!”. Jego agresywne zachowanie, utrwalone na nagraniach, stało się kolejnym dowodem na to, jak głęboko środowisko sędziowskie zatraciło poczucie godności urzędu i elementarny szacunek wobec obywateli.
Pikieta w Szczecinku była nie tylko protestem, lecz manifestem prawdy i próbą postawienia granicy wieloletniemu bezprawiu. Stała się egzaminem dla obrończyni z urzędu, który publicznie oblała. To dzień, w którym Rafał Krzyształowski przekazał do akt sprawy ogromny arsenał dowodowy i jednocześnie obnażył tchórzostwo systemowych obrońców – ludzi, którzy zamiast stać po stronie prawdy, chronią interesy układu, z którego od zawsze czerpią korzyści i bonusy za lojalność. Nie uznają dowodów bezprawia, nawet gdy leżą one przed nimi na stole i są niepodważalne. To nie obrońcy – to strażnicy systemu bezprawia, którzy dla własnej wygody wolą milczeć, niż stanąć po stronie człowieka zmaltretowanego przez układ mafijny, którego mają obowiązek bronić. Zgromadzenie to było wyrazem obywatelskiego sprzeciwu wobec gigantycznej patologii wymiaru sprawiedliwości i symbolicznym ujawnieniem prawdy o tym, jak głęboko sięgnęła zgnilizna lokalnego sądownictwa, które od lat z premedytacją łamie prawo, fałszuje postępowania, fabrykuje zarzuty i wykorzystuje psychiatrię sądową jako narzędzie nieludzkich represji wobec obywateli. Z powodu jawnej bierności i lekceważenia obowiązków wobec klienta redakcja Polskiej Mafii Sądowej uznała za konieczne objęcie działań Anety Bardygi-Szałek stałym monitoringiem dziennikarskim. Jej postawa stała się sprawą publicznego interesu, wymagającą przejrzystości i odpowiedzi na pytania o rzeczywiste motywy jej zachowania. W tym celu skierowano do niej oficjalne zapytania dziennikarskie mające ustalić, czy w swojej działalności kieruje się dobrem klienta, czy lojalnością wobec układu, którego przestępcze działania dokumentują dowody złożone do akt sprawy. Wszystko, co od tej pory wydarzy się w tej sprawie, zostanie publicznie pokazane i rozliczone. O interwencję i pomoc dla pokrzywdzonych redakcja zwróci się także do najwyższych władz państwowych, wymienionych w poniższym piśmie adresowanym do Anety Bardygi-Szałek.
———-<>———-
Wrocław 22.10.2025r
Kancelaria Prawna – radca prawny Aneta Bardyga-Szałek
ul. Władysława Bartoszewskiego 6
78-400 Szczecinek
Sygn. akt IIK 14/25
Pytania redakcji NCI „Polska Mafia Sądowa” do obrońcy z urzędu mec. Anety Bardygi-Szałek w sprawie karnej oskarżonego Rafała Krzyształowskiego
Szanowna Pani Mecenas,
W związku z wydarzeniami, które miały miejsce w dniu 31 lipca 2025 r. przed Sądem Rejonowym w Szczecinku – w tym z odwołaniem posiedzenia nie z powodu braku akt z Sądu Okręgowego w Koszalinie, lecz w wyniku zorganizowanej obywatelskiej pikiety, podczas której publicznie ujawniono szokujące fakty oraz postawiono konkretne zarzuty popełnienia poważnych przestępstw przez licznych sędziów i prokuratorów obu instancji okręgu koszalińskiego – osób działających od blisko trzech dekad w zorganizowanej strukturze przestępczej wymierzonej w Rafała i Mariusza Krzyształowskich – kierujemy do Pani niniejsze pismo zawierające pytania, które wymagają jednoznacznych i merytorycznych odpowiedzi. Po zakończeniu pikiety oskarżony, w asyście dziennikarza NCI „Polska Mafia Sądowa”, złożył do akt sprawy obszerny i niepodważalny materiał dowodowy, obejmujący 81 publikacji „Barw Bezprawia” oraz 55 nagrań filmowych dokumentujących 28-letni, systemowy i zorganizowany proceder przestępczy wymierzony w niego i jego rodzinę, jak również płytę CD z pełnym zapisem przebiegu tego wydarzenia, który w sposób niepozostawiający żadnych wątpliwości obnaża skalę bezprawia i patologii w wymiarze sprawiedliwości regionu koszalińskiego.
1. Czy nie budzi Pani poważnych wątpliwości zawodowych i etycznych fakt, że w tej samej jednostce sądowej – Sądzie Rejonowym w Szczecinku – pod sygnaturą akt II K 552/15 toczyła się sprawa z prywatnego aktu oskarżenia Rafała i Mariusza Krzyształowskich, w której – jak wynika z ujawnionych przez redakcję NCI „Barwy Bezprawia” materiałów dowodowych – wykorzystano fałszywą opinię psychiatryczną sporządzoną przez oskarżycielkę Marzenę Żak oraz jej wspólniczkę, biegłą psychiatrę Jolantę Martyniuk, na korzyść osoby, która dopuściła się wobec pokrzywdzonych znieważania, pomówień oraz publicznego szkalowania ich w Internecie?
2. Czy nie uważa Pani za rażąco sprzeczne z zasadami rzetelności zawodowej i etyki obrońcy reprezentowanie interesów Rafała Krzyształowskiego w obecnym postępowaniu przed tym samym sądem, wiedząc, że tamto postępowanie zostało świadomie ukierunkowane na bezpodstawne uniewinnienie sprawczyni, a fałszywa opinia psychiatryczna została wykorzystana pod pozorami prawa jako instrument uwolnienia jej od odpowiedzialności karnej? Według ujawnionych w „Barwach Bezprawia” oraz innych mediach materiałów dowodowych obecny proces karny wytoczony Rafałowi Krzyształowskiemu przez Marzenę Żak pozostaje w ścisłym związku ze sprawą o sygn. II K 552/13 przed Sądem Rejonowym w Szczecinku, wytoczoną Ewie Orylskiej przez Rafała Krzyształowskiego i jego syna Mariusza za długotrwałe znieważanie, pomawianie i szkalowanie ich w Internecie. W tamtym postępowaniu Marzena Żak i Jolanta Martyniuk sporządziły i wprowadziły do akt opinię psychiatryczną całkowicie niezgodną ze stanem faktycznym. Jej zasadniczym celem było udrożnienie prawnie niedopuszczalnego postępowania wobec chorej psychicznie Ewy Orylskiej poprzez niedopuszczenie do poddania jej obowiązkowej obserwacji psychiatrycznej w warunkach oddziału zamkniętego, co – zgodnie z prawem – mogłoby skutkować umorzeniem sprawy. Celem tego działania było ochronienie jej przed odpowiedzialnością karną za popełnione czyny oraz narażenie Rafała i Mariusza Krzyształowskich na bezpowrotną utratę zwrotu kosztów, jakie bezprawnie ponieśli w związku z udrożnieniem tego procesu.
Całe to działanie stanowiło element konsekwentnie realizowanej krucjaty, której celem było również poniżenie i dalsze krzywdzenie Rafała i Mariusza Krzyształowskich kolejnym niesprawiedliwym wyrokiem. W konsekwencji tego bezprawia pokrzywdzeni złożyli do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez biegłych sądowych psychiatrów Marzenę Żak i Jolantę Martyniuk. Jednak wałecki prokurator Piotr Łosiewski odmówił wszczęcia postępowania, pomimo istnienia ewidentnych dowodów, a jego decyzja została prawomocnie „zaklepana” przez Sąd Rejonowy w Szczecinku. Całe to postępowanie od samego początku miało charakter ukartowanej farsy i było prowadzone wyłącznie w kierunku bezwzględnego uniewinnienia ich krzywdzicielki, mimo że – jak jednoznacznie wynika z materiału dowodowego – spełniała ona wszystkie przesłanki zastosowania art. 31 § 1 Kodeksu karnego. Zamiast skierować ją – zgodnie z wymogami prawa – na obserwację psychiatryczną z powodu widocznej reemisji choroby psychicznej, co powinno skutkować umorzeniem postępowania, sąd dopuścił do wykorzystania spreparowanej opinii psychiatrycznej sporządzonej przez Marzenę Żak i Jolantę Martyniuk. Ten dokument posłużył między innymi do „uzdrowienia” oskarżonej. Dzięki temu możliwe stało się prowadzenie sprawy bez poddania jej koniecznej obserwacji sądowo-psychiatrycznej i uwolnienie jej od zarzutów pod pozorami prawa. Cały proces przebiegał w atmosferze niebywałego skandalu. Cechowała go skrajna stronniczość oraz ostentacyjna wrogość składu orzekającego wobec pokrzywdzonych. Wykazał to między innymi Artur Kotynia, adwokat z urzędu reprezentujący Rafała i Mariusza Krzyształowskich, w sporządzonej apelacji, a następnie w kasacji. Z akt tamtej sprawy oraz materiałów opublikowanych w „Barwach Bezprawia” wynika ponadto, że oskarżona Ewa Orylska jest serdeczną przyjaciółką sędziego Ireneusza Góry, byłego prezesa Sądu Rejonowego w Szczecinku. Łączy ich bliska relacja sięgająca jeszcze czasów szkolnych. To właśnie Ireneusz Góra, pełniąc funkcję prezesa sądu, osobiście zorganizował jej darmową pomoc prawną z urzędu, mimo że nie spełniała żadnych ustawowych warunków do jej przyznania. „W tym samym czasie zakupiła ona za gotówkę mieszkanie na własność za kwotę ponad dwudziestu tysięcy złotych. Pokrzywdzonym natomiast odmówiono zwolnienia z kosztów postępowania, mimo że odpowiadali wszystkim ustawowym kryteriom. Żyli od kilkunastu lat w niezawinionym skrajnym ubóstwie, co potwierdza dokumentacja znajdująca się w aktach sprawy II K 552/15 w Sądzie Rejonowym w Szczecinku. Z materiałów opublikowanych w „Barwach Bezprawia” wynika również, że sędzia Ireneusz Góra wyznaczył jej obrońcę w osobie adwokat Anny Żabskiej, która wówczas kończyła aplikację prokuratorską. Fakt ten ujawnia skalę środowiskowych powiązań oraz instrumentalne wykorzystywanie procedur w celu ochrony oskarżonej. W ten sposób stworzono dla niej kompleksowy dwuinstancyjny sądowo-prokuratorski parasol ochronny. Fałszywą opinię psychiatryczną, która legła u podstaw tego ukartowanego postępowania, sporządziły Marzena Żak – biegła lekarz psychiatra związana z sądownictwem okręgu koszalińskiego – oraz Jolanta Martyniuk, również biegła psychiatra współpracująca z sądami regionu. „W sprawie tej uczestniczyli ponadto Anna Juraszczyk-Duda – sędzia Sądu Rejonowego w Szczecinku, która w skandaliczny sposób przeprowadziła całe postępowanie, szykanując oskarżycieli i akceptując fałszywą opinię, wiedząc, że jest nierzetelna, oraz Jerzy Sajchta – ówczesny prokurator rejonowy w Szczecinku, który – jak wskazują opublikowane dowody – aktywnie współdziałał w tej sprawie, nadzorując utrwalanie tego mechanizmu, a także sędziowie Sądu Okręgowego w Koszalinie, którzy w różnych konfiguracjach orzeczniczych i nadzorczych utrwalali skutki tego bezprawia, odrzucali apelacje, blokowali wnioski dowodowe i legitymizowali fałszywe ustalenia, przyczyniając się do ochrony interesów uczestników tego procederu. Wszystkie te osoby – Marzena Żak, Jolanta Martyniuk, Anna Żabska, Ireneusz Góra, Anna Juraszczyk-Duda, Jerzy Sajchta, w tym też pośrednio SR Katarzyna Brambor-Kwiatkowska, torpedująca wnioski pokrzywdzonych o uwolnienie od kosztów sądowych zainicjowanego postępowania, oraz sędziowie Sądu Okręgowego w Koszalinie, między innymi SO Renata Rzepecka-Gawrysiak, SO Marek Mazur, SO Grzegorz Polewiak, SO Sławomir Przykucki – tworzyły w tej sprawie ściśle powiązany układ interesów, który – jak wynika z ujawnionych i szeroko opublikowanych materiałów „Barw Bezprawia” – nadal wspiera się wzajemnie, aby nie dopuścić do zdemaskowania i rozliczenia procederu obejmującego fałszywą opinię psychiatryczną, manipulacje procesowe i działania bezprawne na szkodę Rafała i Mariusza Krzyształowskich.”
3. Jakie konkretne ustalenia faktyczne poczyniła Pani po analizie akt sprawy i czy – w oparciu o nie – wystąpiła Pani z jakimikolwiek wnioskami dowodowymi lub procesowymi zmierzającymi do ujawnienia bezprawnych działań organów ścigania, prokuratury i sądów, które od blisko trzech dekad dotykają Rafała i Mariusza Krzyształowskich? Jeśli nie – prosimy o wskazanie przyczyn braku takich działań.
4. „Dlaczego, pomimo powiadomienia, nie stawiła się Pani na obywatelskiej pikiecie zorganizowanej przez oskarżonego i redakcję NCI „Polska Mafia Sądowa” w dniu 31 lipca 2025 r., aby wysłuchać publicznego ujawnienia wieloletniego procederu przestępczego z czynnym udziałem – ujawnionych w NCI „Barwy Bezprawia” – wszystkich bez wyjątku aktywnych zawodowo sędziów szczecineckich, działających na szkodę oskarżonego, oraz aby przyjąć od swojego klienta twarde, upublicznione dowody jego bestialskiego krzywdzenia przez sędziów i prokuratorów z Koszalina, Szczecina, Białogardu, Sławna, Wałcza, Poznania i Wejherowa?”
5. Czy zapoznała się Pani w sposób pełny, wnikliwy i rzetelny z obszernym materiałem dowodowym złożonym do akt sprawy w dniu 31 lipca 2025 r., obejmującym 81 publikacji „Barw Bezprawia” oraz 55 nagrań filmowych, które w sposób jednoznaczny i szczegółowy ujawniają skalę, mechanizmy oraz wieloletni charakter zorganizowanych działań przestępczych wymierzonych w Rafała Krzyształowskiego, a także z materiałem filmowym zawierającym pełny zapis przebiegu obywatelskiej pikiety, podczas której publicznie i szczegółowo omawiano konkretne przypadki systemowego bezprawia – w tym również te ściśle związane z toczącą się sprawą i jej kontekstem historycznym oraz procesowym? Jakie konkretne i realne działania procesowe podjęła Pani dotychczas w ramach pełnienia funkcji obrońcy z urzędu Rafała Krzyształowskiego, których celem było skuteczne zabezpieczenie jego praw, ochrona jego interesów oraz przeciwdziałanie rażącym naruszeniom prawa ujawnionym w zgromadzonym materiale dowodowym?
6. „Czy jest Pani w stanie – przy zachowaniu zasad rzetelności zawodowej i elementarnej bezstronności – sporządzić w formie pisemnej obiektywną i odpowiedzialną ocenę dotyczącą złożonego przez oskarżonego w dniu pikiety arsenału dowodowego, obejmującego wszystkie publikacje, nagrania i dokumenty ujawniające skalę systemowych nadużyć, i w oparciu o tę analizę jednoznacznie stwierdzić, że nie istnieją żadne podstawy do żądania odsunięcia całego okręgu koszalińskiego od prowadzenia niniejszej sprawy? Jeżeli wykonanie takiej czynności nie przekracza granic Pani zawodowych ograniczeń ani etycznych zahamowań i nie chce Pani tego zrobić w ramach pomocy z urzędu, prosimy o wskazanie, czy byłaby Pani skłonna podjąć się jej odpłatnie na zlecenie oskarżonego – oraz jaką kwotę uważa Pani za stosowną za przygotowanie takiej opinii. W takim wypadku zostanie ogłoszona publiczna zbiórka, a Pani otrzyma z góry wynagrodzenie za jej sporządzenie.
W kontekście powyższego szczególnego znaczenia nabiera również fakt, że wniosek o wyłączenie sędzi Klaudii Juraszczyk-Dudy od rozpoznawania postępowania o sygn. akt II K 552/13, złożony w dniu 12 lutego 2014 r., pomimo udowodnionej zasadności, został rozpoznany negatywnie przez sędziego Marcina Zielińskiego z Sądu Rejonowego w Szczecinku, wyznaczonego wówczas do rozpatrzenia tego wniosku – a obecnie wyznaczonego do rozpoznania niniejszej sprawy, powiązanej z tamtą, poprzez wylosowanie go spośród jedynego kandydata do przeprowadzenia tego postępowania. Jednocześnie oskarżony nie został pouczony o prawie do żądania weryfikacji niezawisłości Marcina Zielińskiego, ani nie zrealizowano jego wniosku o przeprowadzenie tej procedury. Hańbę tę potęguje fakt, że wniosek złożony przez oskarżonego o wyłączenie Marcina Zielińskiego od procedowania w tej sprawie rozpoznała szczecinecka asesor sądowa Małgorzata Bitner, która nie posiada nawet elementarnych umiejętności pisarskich ani podstawowej wiedzy prawniczej, nazywając się sądem – jej „genialne” postanowienie mówi samo za siebie i jako kuriozum orzecznicze zostało opublikowane na łamach NCI Barwy Bezprawia. Warto też, by Pani – jako pełnomocnik z urzędu – przy tej okazji przyjrzała się poziomowi powagi instytucji, która pomimo publicznie udokumentowanych, licznych zbrodni sądowych popełnionych na oskarżonym i jego rodzinie nadal uważa się za właściwą do rozpoznawania tej sprawy, kompromitując w ten sposób nie tylko siebie, ale i cały wymiar sprawiedliwości. W świetle powyższego oczekujemy od Pani Mecenas jednoznacznych odpowiedzi na postawione pytania oraz zajęcia klarownego stanowiska w sprawie dalszego reprezentowania Rafała Krzyształowskiego. Brak reakcji i konkretnych działań z Pani strony będzie oznaczał, że wpisuje się Pani w opisany układ i przyczynia się do utrwalania bezprawia, którego ofiarą od 28 lat pozostają oskarżony i jego syn.
Na koniec pozostaje fundamentalne pytanie: czy udokumentowane publicznie bezprawie, w tym złożenie do akt sprawy obszernej, upublicznionej listy sędziów, prokuratorów, policjantów, adwokatów, biegłych psychiatrów i pracowników sądowych biorących czynny udział w 25-letnim, publicznie udokumentowanym, zorganizowanym gnębieniu Rafała Krzyształowskiego i jego syna – opisanej w artykule „Barw Bezprawia” z dnia 20 lipca 2023 r. pod tytułem „Lista nazwisk…” – na której widnieje również nazwisko sędziego Marcina Zielińskiego, nie stanowi wystarczającej podstawy do natychmiastowego przeniesienia niniejszej sprawy do sądu oddalonego co najmniej o 350 km od Koszalina? Jeśli nie – prosimy o wskazanie, w jakich okolicznościach, według Pani standardów etycznych i zawodowych, taka podstawa by zaistniała. Jeżeli mimo całokształtu zgromadzonego i upublicznionego materiału dowodowego uzna Pani, że Rafał Krzyształowski i jego syn nie są ofiarami działań osób opisanych w publikacjach, lecz je pomawiają, to w świetle art. 304 Kodeksu postępowania karnego ma Pani obowiązek niezwłocznego zawiadomienia właściwych organów ścigania i zainicjowania stosownego postępowania. Jest na to zgoda oskarżonego. Zwracamy również uwagę, że każda publikacja „Barw Bezprawia” dotycząca spraw Rafała i Mariusza Krzyształowskich stanowi w pełni udokumentowany akt oskarżenia, zawierający twardy materiał dowodowy i fakty, które dla profesjonalnego pełnomocnika powinny być oczywiste, niepodważalne i niemożliwe do zignorowania. Jako prawnik ustanowiony z urzędu do reprezentowania interesów oskarżonego powinna Pani dostrzec ich znaczenie i właściwie je wykorzystać w działaniach procesowych – zanim zmuszeni będziemy skierować skargę na Pani zawodową bezczynność, rażącą nieudolność oraz brak należytej staranności do Naczelnej Rady Radców Prawnych, a także poświęcić Pani osobie odpowiednio dużo miejsca na łamach naszego czasopisma, gdzie szczegółowo opiszemy Pani rolę i postawę w tej sprawie. „Wybór należy do Pani – albo podejmie Pani działania w obronie interesów swojego klienta w oparciu o przedstawiony, w pełni udokumentowany materiał dowodowy, albo uzna go Pani za fałszywy i tym samym stanie po stronie osób, które od blisko trzech dekad dopuszczają się rażących naruszeń prawa wobec Rafała i Mariusza Krzyształowskich. Każde z tych rozwiązań ma swoje konsekwencje – również zawodowe i wizerunkowe – i nie będzie możliwości uchylenia się od jednoznacznego stanowiska. Na marginesie informujemy Panią, że jeżeli niniejszy proces zostanie mimo wszystko „udrożniony” w okręgu koszalińskim, nie można wykluczyć, iż oskarżony – doprowadzony przez ponad dwie dekady bezprawia do granic wytrzymałości psychicznej i fizycznej – podejmie desperacki krok i publicznie odbierze sobie życie. Taka dramatyczna zapowiedź z jego strony już padła w innej sprawie, szeroko opisanej w artykule „Asesor wałeckiej, skorumpowanej prokuratury Sylwia Denis z premedytacją gwałci prawo, łamie konstytucję i hańbi sprawowany urząd, stwarzając realne zagrożenie dla zdrowia i życia niepokornego Rafała Krzyształowskiego – ofiary wieloletniego sądowego, prokuratorskiego, policyjnego i psychiatrycznego bestialstwa”. Do tragedii nie doszło tylko dlatego, że asesorka Denis poszła po rozum do głowy i umorzyła niedopuszczalne prawnie postępowanie z urzędu z art. 212 k.k. wobec Rafała, wszczęte na zawiadomienie sędziego, który wielokrotnie skrzywdził go swoimi rozstrzygnięciami, chcąc wykorzystać organ prokuratorski do wyeliminowania go z tej cuchnącej sprawy rękami biegłej sądowej psychiatry Marzeny Żak – tej samej, która bezpodstawnie oskarża go w obecnej sprawie.
Ponadto informuję Panią, że w dniu 7 lipca 2025 r. wystąpiłam z wnioskiem dziennikarskim do wszystkich aktywnych zawodowo sędziów i asesorów Sądu Rejonowego w Szczecinku o udzielenie informacji dotyczących ich wiedzy na temat udokumentowanych w aktach sprawy licznych, wieloletnich zbrodni sądowych, z prezeską tego sądu na czele, lecz do dnia dzisiejszego nie doczekałam się żadnej odpowiedzi, co samo w sobie budzi określone refleksje i rodzi poważne pytania o świadomość oraz postawę tych osób wobec ujawnionych faktów. Jeżeli mimo posiadania tej wiedzy dopuści Pani do kontynuowania postępowania w tak skrajnie obciążających realiach, odpowiedzialność za ewentualną tragedię spadnie nie tylko na cały wymiar sprawiedliwości, ale również na Panią osobiście – jako osobę, która miała pełną świadomość zagrożenia, znała wszystkie okoliczności i mimo to świadomie zaniechała podjęcia jakichkolwiek działań mogących temu zapobiec. Są granice, których nikomu przekraczać nie wolno.
Barbara Chwedeczko
Dziennikarz śledczy
Wniosek ten podlega publikacji na łamach NCI „Polska Mafia Sądowa” oraz zostaje przekazany do wiadomości Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Prezesa Rady Ministrów, Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Naczelnej Rady Radców Prawnych, z żądaniem natychmiastowej interwencji i objęcia osobistym nadzorem dalszego przebiegu tego postępowania.
———-<>———-
Zorganizowany atak na redaktora „Barw Bezprawia”? Kuriozalny akt oskarżenia psychiatry Marzeny Żak w rękach mafii sądowej ze Szczecinka – fakty wskazują na kolejną ustawkę procesową według znanego przestępczego scenariusza i zasad odwróconego prawa.
Nikt nie może stać ponad prawem.

Dodaj komentarz