Sadysta w mundurze funkcjonariusza więziennego, Michał B., zdemaskowany przez Stonogę i dziennikarzy – „ochraniany przez lekarza i dyrekcję”, planował krwawe napaści na sygnalistów ujawniających jego brutalne wyczyny.

Jak to możliwe, że funkcjonariusz, który od pierwszego dnia służby dopuszczał się brutalnych aktów przemocy wobec osadzonych, nie został natychmiast odsunięty od obowiązków? Gdzie był nadzór, gdy Michał B. – sadysta w mundurze – bił, zastraszał i planował krwawe napaści na tych, którzy odważyli się ujawnić jego wyczyny?

To nie jest jednostkowy przypadek. To systemowa porażka nadzoru, który nie tylko nie reagował, ale milcząco przyzwalał. Michał B., choć od pierwszych dni dopuszczał się przemocy, nie poniósł żadnych konsekwencji – bo miał parasol ochronny lekarza i dyrekcji. W państwie prawa nie ma miejsca dla sadystów w mundurze. A jeśli tacy funkcjonariusze czują się bezkarni – to znaczy, że prawo zostało skutecznie zamknięte za tymi samymi kratami, co ich ofiary.

Znicze pod ZK w Czarnem, a potem policyjna nagonka: dziennikarze Polskiej Mafii Sądowej i Barw Bezprawia ścigani za dokumentowanie prawdy.
Co zabiło Bartłomieja Miecznikowskiego? 58 pytań do milczącego muru – dziennikarskie śledztwo w Zakładzie Karnym w Czarnem
Kulisy policyjnej obławy na dziennikarzy dokumentujących manifestację żałobną – redakcja NCI Polska Mafia Sądowa żąda wyjaśnień od Komendanta Głównego Policji
Dyrektor Zakładu Karnego w Czarnem, Jacek Chmiel, i 58 bezwartościowych odpowiedzi na temat śmierci Bartłomieja Miecznikowskiego – urzędnicza strategia uniku, ciszy i zasłaniania się ustawą
W dniu 28 czerwca 2025 roku o godzinie 11:00 odbędzie się protest obywatelski przed Zakładem Karnym w Czarnem – stajemy przed murem milczenia po nagłej śmierci 32-latka.
Zginął za więziennymi murami, a jego rzeczy są przetrzymywane. Zakład Karny w Czarnem blokuje wydanie własności Bartłomieja Miecznikowskiego jego matce
Zakład Karny w Czarnem: Pogarda dla mediów, zignorowane prawa obywateli i kolejny oficjalny wniosek od redakcji NCI „Polska Mafia
Rodzina i dziennikarze ponownie głośno pytają pod murami ZK w Czarnem o śmierć Bartłomieja Miecznikowskiego. Służby wciąż milczą”
 

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*