Złotowski szpital psychiatryczny pod lupą: nieprawidłowości, zaniedbania i reakcje władz. Lekarz Marzena Żak (Ordynator Oddziału Psychiatrycznego i Zastępca Dyrektora ds. Medycznych) zwolniona w trybie natychmiastowym. Co kryje się za nagłym zwolnieniem i czy miało ono związek ze zgonami pacjentów?

W ostatnich miesiącach opinia publiczna w Polsce coraz częściej słyszy o dramatycznych nieprawidłowościach w działaniu szpitali psychiatrycznych. Ujawniane przypadki nadużyć wobec pacjentów, stosowanie przymusu bezpośredniego bez podstaw, fatalne warunki lokalowe, a nawet podejrzenia zatajania zgonów – wszystko to rysuje obraz systemu opieki psychiatrycznej jako obszaru szczególnego zagrożenia dla zdrowia i życia obywateli. Wśród wielu placówek, które znalazły się pod lupą instytucji kontrolnych, to właśnie Szpital Powiatowy w Złotowie jawi się jako przypadek najbardziej skrajny. Raport Najwyższej Izby Kontroli, doniesienia lokalnych dziennikarzy, relacje byłych pracowników i pacjentów oraz działania organów nadzoru tworzą niepokojącą mozaikę zarzutów wobec tej placówki. Złotów stał się symbolem tego, jak bardzo system może zawieść, gdy brak jest odpowiedzialności, nadzoru i poszanowania dla podstawowych praw człowieka.

Kluczowe ustalenia raportu NIK

Pełna treść raportu Najwyższej Izby Kontroli, stanowiącego podstawę poniższych ustaleń, dostępna jest na stronie NIK: https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/psychiatria-w-kryzysie-raport-nik-2025.html.

Nieprawidłowości finansowe            

NIK stwierdziła błędy w rozliczeniach z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ), co doprowadziło do zaniżenia wymaganej kwoty zwrotu o 4,4 mln zł w latach 2020–2023. Ponadto, dyrektor szpitala otrzymał wynagrodzenie przekraczające przepisy, co skutkowało nadpłatą w wysokości 128,6 tys. zł, z czego część pochodziła z funduszy przeznaczonych na działalność CZP.

Organizacja pracy personelu

Kontrola wykazała, że niektórzy lekarze pracowali ponad 100 godzin bez przerwy, co budziło wątpliwości co do bezpieczeństwa pacjentów i personelu. Dodatkowo, harmonogramy czasu pracy były niewłaściwie prowadzone, co skutkowało wypłatą 253 tys. zł za świadczenia udzielane w nakładającym się czasie pracy.

Stosowanie przymusu bezpośredniego

W jednym z przypadków pacjent był unieruchomiony przez 42,5 godziny bez wymaganych badań lekarskich. Ponadto, pacjenta wyprowadzono nagiego na korytarz, co naruszało jego godność i intymność.

Warunki lokalowe

Szpital nie spełniał wymogów określonych w przepisach. Brakowało odpowiednich gabinetów diagnostyczno-zabiegowych, a łazienki były zaniedbane, z pleśnią i brakiem przegród w natryskach. Terapie odbywały się nie tylko w salach terapeutycznych, ale także w stołówce i pomieszczeniu wykorzystywanym do wideorozpraw sądowych.

Rola lekarki Marzeny Żak w okresie objętym kontrolą

Lekarz Marzena Żak pełniła w czasie objętym kontrolą dwie strategiczne funkcje: była Ordynatorem Oddziału Psychiatrycznego oraz Zastępcą Dyrektora ds. Medycznych Szpitala Powiatowego im. A. Sokołowskiego. W trakcie kontroli dyrekcja szpitala wskazała, że odpowiadała m.in. za nadzór nad personelem i organizację pracy oddziału psychiatrycznego.

Zwolnienie lekarki Marzeny Żak i jej reakcja

W styczniu 2025 roku Marzena Żak została zwolniona w trybie natychmiastowym ze stanowiska. Pełniąca obowiązki dyrektora szpitala, Aneta Kaufka, uzasadniła decyzję „rażącym naruszeniem przepisów prawa”. Żak nie skomentowała publicznie tej decyzji, ale zapowiedziała dochodzenie swoich praw przed sądem.

Zgony pacjentów i brak transparentności

Choć raport NIK nie wspomina o zgonach pacjentów w oddziale psychiatrycznym, według informacji uzyskanych przez NCI Barwy Bezprawia, w okresie objętym kontrolą miały miejsce co najmniej dwa przypadki śmierci pacjentów przebywających na tym oddziale.

Pomimo wielokrotnie ponawianych wniosków o udostępnienie podstawowych informacji — nieobjętych ochroną danych osobowych (RODO) — Szpital odmówił przekazania danych dotyczących wieku, płci oraz okoliczności zgonów, które mogłyby obejmować m.in.: samobójstwo (powieszenie, skok z wysokości), przedawkowanie leków (umyślne lub przypadkowe), powikłania somatyczne (np. uduszenie, zator), przemoc ze strony innych pacjentów, brak nadzoru, niewłaściwe leczenie lub zatrucie.

Analiza możliwych przyczyn i skutków

Brak jakiejkolwiek wzmianki o zgonach w oficjalnym raporcie NIK może mieć kilka przyczyn. Po pierwsze, możliwe jest, że dane na temat zgonów nie zostały ujawnione kontrolerom przez kierownictwo szpitala — celowo lub wskutek niepełnych rejestrów. Po drugie, zgonów nie zaklasyfikowano jako zdarzenia nadzwyczajne, co w praktyce administracyjnej bywa wykorzystywane do ich pominięcia w dokumentacji zewnętrznej. Wreszcie, należy rozważyć możliwość, że niektóre informacje zostały zatajone z obawy przed odpowiedzialnością karną lub cywilną personelu medycznego i władz szpitala.

Tego rodzaju braki w raporcie mogą prowadzić do poważnych konsekwencji:

  • utraty zaufania opinii publicznej do instytucji kontrolnych i szpitala,
  • uniemożliwienia rodzinom pacjentów dochodzenia prawdy i ewentualnych roszczeń,
  • zaniechania wprowadzenia koniecznych zmian systemowych,
  • a także do naruszenia przepisów o jawności informacji publicznej i nadzoru nad placówkami leczniczymi.

Pojawia się więc pytanie, czy raport NIK był rzeczywiście kompletny, czy też został ograniczony przez brak współpracy ze strony szpitala lub inne czynniki — np. polityczne czy środowiskowe. Sprawa wymaga niezależnego postępowania wyjaśniającego oraz szerszego zainteresowania mediów i instytucji publicznych.

Reakcje szpitala i władz lokalnych

Szpital wydał oświadczenie, w którym podkreślił, że główne nieprawidłowości dotyczą okresu po 2022 roku. Starosta złotowski Patryk Wruk zapowiedział zmiany organizacyjne i kadrowe.

Doniesienia medialne i głosy z regionu

Media lokalne i ogólnopolskie donosiły o nadużyciach, takich jak lekarze pod wpływem alkoholu czy fikcyjne dyżury. Byli pracownicy szpitala wskazywali na próby tuszowania problemów i zwalnianie sygnalistów.

Warunki lokalowe i infrastruktura

Pacjenci skarżyli się na fatalne warunki: brak zasłon w łazienkach, pleśń, ciasnota, zniszczone meble i brak możliwości zapewnienia prywatności. Skargi dotyczyły także braku podstawowego wyposażenia higienicznego, zbyt dużej liczby osób w salach oraz hałasu, który utrudniał sen i terapię. W niektórych przypadkach wskazywano na brak ogrzewania lub awarie sanitariatów. Szpital przyznaje, że potrzebna jest pilna modernizacja infrastruktury i poprawa warunków bytowych pacjentów.

Puentą tego raportu niech będzie kontrast między propagandą a rzeczywistością. W oficjalnych publikacjach i materiałach promocyjnych oddział psychiatryczny w Złotowie był przedstawiany jako nowoczesne, komfortowe miejsce leczenia z „luksusowymi warunkami” dla pacjentów. Tymczasem raport NIK obnażył nie tylko techniczne zaniedbania, ale także brutalną prawdę o łamaniu praw pacjentów, przemocy, chaosie organizacyjnym i braku podstawowych standardów opieki. To nie jest odosobniony przypadek, lecz symbol systemowej degrengolady, której nie da się dłużej zasłaniać marketingową fasadą i hasłami o „zdrowiu psychicznym bez stygmy”.

Nasze śledztwo dziennikarskie trwa nadal. Ustalamy zatajone fakty, weryfikujemy nowe informacje i będziemy je systematycznie ujawniać opinii publicznej. Złotów to dopiero początek.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*