Chociaż od wielu lat – nie tylko z medialnych doniesień, ale także z dokumentacji dziennikarskiej i relacji ofiar – powszechnie wiadomo, że skorumpowane sądy okręgu Koszalina notorycznie i z premedytacją łamią prawo, gwałcą Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej oraz Konwencję Europejską o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, to do tej pory nikt nie zareagował na te sędziowskie zbiorowe zwyrodnialstwa. Nie ruszyła się KRS, nie poruszyło to prokuratury, nie oburzyło środowisk prawniczych. Choć w środkach masowego przekazu od lat cyklicznie publikujemy nazwiska konkretnych sędziów, z pełnym opisem udokumentowanych procesowych rozbojów, wszystko trafiało w mur milczenia. Żadnych konsekwencji, żadnej odpowiedzialności, żadnej refleksji. Aż do chwili, gdy naruszone zostało… samopoczucie samych sędziów. Bo oto wystarczył apel 75 koszalińskich sędziów, by Minister Sprawiedliwości zareagował natychmiast – niemal jakby wywołano go zaklęciem. Efekt? W komunikacie z dnia 2 czerwca 2024 r. minister poinformował o zawieszeniu w czynnościach służbowych prezes Sądu Okręgowego w Koszalinie, Justyny Celińskiej, oraz jej zastępcy, Tomasza Krzemianowskiego. Decyzja weszła w życie już 3 czerwca. Co ciekawe, wcześniej – choć bez takiej medialnej pompy – odwołani zostali także prezesi Sądu Rejonowego w Koszalinie: neosędziowie Piotr Boguszewski i jego zastępczyni Marta Ignaczak. Kliknij, zobacz – bo historia właśnie zaczyna się odsłaniać. Ale to dopiero początek.
………………xxXxx…………….
Komunikat Ministerstwa Sprawiedliwości o wszczęciu procedury odwołania ze stanowisk prezesa i wiceprezesa Sądu Okręgowego w Koszalinie oraz ich zawieszenia z dniem 3 czerwca 2024 r w pełnieniu czynności – neosędziów Piotra Boguszewskiego i Martę Ignaczak…
Zgodnie z art. 27. § 1 Ustawy o ustroju sądów powszechnych (u.s.p.) prezes i wiceprezes sądu mogą być odwołani przez Ministra Sprawiedliwości w toku kadencji m.in. w przypadku gdy dalszego pełnienia funkcji nie da się pogodzić z innych powodów z dobrem wymiaru sprawiedliwości. Procedura odwołania z wymienionych stanowisk rozpoczyna się od wystąpienia przez Ministra Sprawiedliwości z uzasadnionym wnioskiem o podjęciu zamiaru odwołania osób pełniących funkcje prezesa bądź wiceprezesa sądu do kolegium właściwego sądu, które w takiej sytuacji jest zobowiązane zaopiniować działanie Ministra (art. 27 § 2 u.s.p.), przy czym na czas do rozpoznania wniosku Minister jest władny zawiesić osoby których dotyczy wniosek w pełnieniu czynności (art. 27 § 2 u.s.p.). W dniu dzisiejszym Minister Sprawiedliwości wystąpił z uzasadnionym wnioskiem do kolegium Sądu Okręgowego w Koszalinie o wyrażenie opinii w przedmiocie odwołania z pełnionej funkcji sędzi Justyny Celińskiej pełniącej funkcję Prezes Sądu Okręgowego w Koszalinie oraz sędziego Tomasza Krzemianowskiego pełniącego funkcję Wiceprezesa Sądu Okręgowego w Koszalinie, w stosunku do każdej z wymienionych osób zawieszając je z dniem 3 czerwca 2024 r. w pełnieniu czynności. W odniesieniu do sędziów: Justyny Celińskiej i Tomasza Krzemianowskiego wniosek Ministra został uzasadniony brakiem udziału samorządu sędziowskiego w ich wyborze na stanowiska prezesa i wiceprezesa sądu. Minister Sprawiedliwości zwraca uwagę na fakt, że w okresie sprawowania funkcji Ministra Sprawiedliwości przez Zbigniewa Ziobrę, kiedy to w 2017 r. doszło do zmiany przepisów Ustawy o ustroju sądów powszechnych, która wyeliminowała wpływ organów samorządu sędziowskiego na wybór prezesów i wiceprezesów sądów. Doprowadziło to do sytuacji, w której na stanowiska prezesów i wiceprezesów sądów Minister Sprawiedliwości zaczął wyznaczać osoby nieposiadające wystarczającego doświadczenia orzeczniczego i menedżerskiego. Kandydaci na prezesów i wiceprezesów sądów byli wybierani według klucza pozamerytorycznego, co w wielu przypadkach znacząco obniżyło standard zarządzania sądami. Kolejnym argumentem przemawiającym za wszczęciem procedury odwołania z zajmowanych stanowisk ww. sędziów jest podpisanie przez nich list poparcia sędziego Łukasza Piebiaka, kandydującego do Krajowej Rady Sądownictwa (nieprawidłowo ukształtowanej ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r.) w latach 2021 i 2022 r. Minister Sprawiedliwości podjął decyzję o wszczęciu procedury odwołania i zawieszenia w pełnieniu funkcji Kierownictwa Sądu Okręgowego w Koszalinie po wnikliwym zapoznaniu się z doręczoną dokumentacją. Dodatkowo wniosek Ministra Sprawiedliwości o odwołanie sędzi Justyny Celińskiej został uzasadniony apelem 75 sędziów Sądu Okręgowego w Koszalinie oraz sędziów sądów rejonowych z właściwości Sądu Okręgowego w Koszalinie, w którym wskazano, iż pani sędzia utraciła zaufanie ogółu sędziów, którzy nie widzą możliwości pozytywnego ułożenia współpracy w przyszłości, dokumentami dotyczącymi sytuacji tych sądów, co doprowadziło do wniosku, że jest to jedyne rozwiązanie, które jest w stanie zapobiec pogłębianiu się chaosu w zarządzaniu, czego przyczyną jest brak należytych kompetencji zarządzających nim osób.
Biuro Komunikacji i Promocji
Ministerstwo Sprawiedliwości
………………xxXxx…………….
Chociaż od wielu lat – nie tylko z medialnych doniesień, ale też z rzetelnej dokumentacji dziennikarskiej oraz dramatycznych relacji samych ofiar – powszechnie wiadomo, że sądy okręgu Koszalina notorycznie, z pełną premedytacją i całkowitą bezkarnością łamią prawo, gwałcą Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej oraz Konwencję Europejską o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, to do tej pory nikt nie odważył się tknąć sędziowskich zbiorowych zwyrodnialstw. Nie ruszyła się Krajowa Rada Sądownictwa. Milczała prokuratura. Nie drgnęło sumienie środowisk prawniczych. Mimo że na łamach NCI Barwy Bezprawia od lat cyklicznie publikowane są nazwiska konkretnych sędziów, prokuratorów, adwokatów i innych funkcjonariuszy publicznych – wraz z pełnym opisem ich udokumentowanych rozbojów procesowych – wszystko trafiało w mur systemowej obojętności. Zero reakcji. Zero konsekwencji. Zero refleksji. Aż do momentu, gdy naruszone zostało… samopoczucie samych sędziów. Bo oto wystarczył apel 75 koszalińskich sędziów, by Minister Sprawiedliwości zareagował błyskawicznie – niemal jakby wywołano go zaklęciem. I oto w komunikacie z dnia 2 czerwca 2024 r. resort ogłasza zawieszenie w czynnościach służbowych prezes Sądu Okręgowego w Koszalinie, Justyny Celińskiej, oraz jej zastępcy, Tomasza Krzemianowskiego. Decyzja weszła w życie już 3 czerwca. Co istotne – wcześniej, choć bez medialnego rozgłosu – odwołani zostali również prezesi Sądu Rejonowego w Koszalinie: neosędzia Piotr Boguszewski i jego zastępczyni Marta Ignaczak. Sprawa zaczyna więc nie tylko nabierać tempa, ale też obracać się wokół źródeł wpływów i lojalności wewnątrz tzw. nadzwyczajnej kasty. Kliknij, zobacz – bo historia dopiero się odsłania. A to, co dotąd trzymano pod dywanem, zaczyna cuchnąć tak intensywnie, że nie da się już udawać, że nic się nie dzieje.

Ponadto Justyna Celińska przez lata ignorowała liczne pisemne zawiadomienia o łamaniu prawa przez sędziów z jej najbliższego kręgu towarzysko-zawodowego, ostentacyjnie kpiąc sobie z ofiar bezprawia i dając przyzwolenie na instytucjonalną przemoc pod szyldem wymiaru sprawiedliwości. Tymczasem Tomasz Krzemianowski brał czynny udział w brutalnym linczu sądowym na Rafale Krzyształowskim, wydając w dniu 29 lipca 2002 r. bezprawne postanowienie o skierowaniu go na przymusowe badania psychiatryczne w warunkach oddziału zamkniętego, na okres 6 tygodni. Zrobił to pomimo braku racjonalnych podstaw, przy pełnej świadomości istnienia dowodów niewinności Krzyształowskiego oraz jego ewidentnego pokrzywdzenia trzema haniebnymi wyrokami cywilnymi, wydanymi przez inicjatorkę całej farsy karnej – sędzię Katarzynę Mazurkiewicz z Sądu Rejonowego w Szczecinku. Wyroki te pozbawiły Rafała i jego syna Mariusza całego dorobku życia, wpędzając ich w skrajne położenie egzystencjalne i wystawiając na zaszczucie przez szczecinecką policję niczym zwierzynę łowną. Ta sadystyczna, wieloinstancyjna krucjata wobec rodziny Krzyształowskich trwa do dziś. Czas najwyższy kompleksowo rozliczyć tę instytucjonalną zbrodnię i naprawić krzywdy wyrządzone przez lata w barwach Rzeczypospolitej Polskiej, rękami funkcjonariuszy konstytucyjnych organów państwa. Bo tolerancja wobec zła – to współudział w przestępstwie. A w tym przypadku mamy twarde, niepodważalne dowody, że zawieszeni w obowiązkach sędziowie nie spełniają żadnych kryteriów niezawisłości, bezstronności ani etyki zawodowej. Z tego względu powinni natychmiast zostać trwale odsunięci od orzekania, objęci postępowaniami dyscyplinarno-karnymi i dożywotnio usunięci z zawodu. Tego wymaga nie tylko dobro wymiaru sprawiedliwości, ale także ostatnie resztki wiary społeczeństwa w autorytet państwa.

Dodaj komentarz